Brain over binge PL. Część II. Rozdział 14.


Odkrywanie prawdziwych powodów bulimii i wyzdrowienia

     Wydawało się, że zwykła zmiana myślenia kompletnie odmieniła moje życie. Wciąż czasami bałam się, ze to jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, że to nie przetrwa, tak jak moje doświadczenia z Topamaxem. Zastanawiałam się, czy moje nagłe wyzdrowienie było w ogóle prawdziwe. Może moje zaburzenie odżywania po prostu oczekiwało w uśpieniu okazji, by uderzyć ponownie. Ale kiedy mijały dni i miesiące 2006 roku bez pragnienia, by się objadać, zaczęłam myśleć, że rzeczywiście wyzdrowiałam. Nie widziałam możliwości, by napady wróciły, a nawet jeśli, byłam pewna, że rozpoznałabym je i zatrzymała. Szczerze mówiąc, nie czułam, że mogłabym mieć nawrót. Czułam, że bulimia jest już tylko wspomnieniem. Zastanawiałam się, jak bardzo to pochłonęło moje życie. Gdybym wiedziała, że możliwe jest tak spontaniczne wyzdrowienie, zaoszczędziłabym wiele cennego czasu.
     Zaczęłam się zastanawiać, w jaki sposób udało mi się tak wyzdrowieć. Jak mogłam tak gwałtownie powstrzymać bulimię, nie radząc sobie uprzednio z emocjonalnymi problemami i wadami? Jak pozbyłam się napadów? W jaki sposób chęć objadania się zniknęła tak szybko po tym, gdy przestałam na nie reagować? Nie wyglądało na to, bym zrobiła coś wyjątkowego, ale nie mogłam nie poczuć, że stało się coś wyjątkowego.
     Nie byłam usatysfakcjonowana, kiedy wyzdrowiałam i zaczęłam żyć. Musiałam wiedzieć, jak rady Trimpeya pomogły mi tak szybko to rzucić. Pomyślałam, ze gdybym mogła zrozumieć, w jaki sposób udało mi się wyzdrowieć, może pewnego dnia podzielę się swoją historią i pomogę innym ludziom w wyzdrowieniu z bulimii. Więc postanowiłam znaleźć odpowiedzi.
Zdecydowałam, że muszę zacząć od ustalenia, jak zaczęły się moje zaburzenia odżywiania. Jeśli naprawdę chodziło o moją osobowość, dorastanie, problemy emocjonalne, genetykę – tak jak powiedzieli moi terapeuci – niemożliwe było, żebym tak łatwo to rzuciła.
     Na początku kwietnia 2006 roku, zaczęłam na nowo definiować zaburzenie odżywiania z mojej perspektywy, jako osoba, która wyzdrowiała. Potrafiłam spojrzeć na całe to doświadczenie i zobaczyć (poprzez moje własne spostrzeżenia i trochę badań) dokładnie to, co się stało – dlaczego moje zaburzenia odżywiania rozwinęły się i dlaczego tak długo w tym tkwiłam.
Odpowiedzi, które znalazłam, okazały się bardzo różne od tych, które uzyskałam na terapii. Tym razem na moje pytania odpowiedzią był mózg, nie rzekome problemy psychologiczne.
     Tekst zawarty w RR na temat mózgu i tego, jak działa podczas nałogu, sprawił, że zainteresowałam się, jak mój mózg funkcjonował podczas zaburzeń odżywiania. Kiedy dowiedziałam się trochę o tym, odkryłam, ze po prostu padłam ofiarą zdrowego mózgu – mózgu, który wykonywał tylko swoją pracę – przez te wszystkie lata, kiedy byłam bulimiczką. W tej części książki opiszę, jak zdefiniowałam moją bulimię pod względem pełnionej funkcji przez mózg, wskazując prawdziwe powody, dla których zaczęłam się objadać i dlaczego tak długo w tym trwałam. Później wyjaśnię, w jaki sposób użyłam swojego mózgu, aby zatrzymać się tak szybko, łatwo i trwale.
     W II części należy podkreślić, że nie jestem ekspertem od mózgu. Jestem po prostu bulimiczką, z licencjatem, która wyzdrowiała. Niemniej jednak, nauczyłam się wystarczająco, aby całkowicie uwolnić się od bulimii. Moje omówienie mózgu i jego funkcjonowania w czasie bulimii ma być użyteczne, a nie przeładowane naukowymi lub technicznymi informacjami. Sposób, w jaki bulimia rozwija się w mózgu, jest w rzeczywistości bardzo prosty i fascynujący. Mam nadzieję, że dzięki dzieleniu się pewnymi, podstawowymi informacjami, mogę pomóc wielu ludziom w zwalczeniu napadów, tak szybko i łatwo, jak ja to zrobiłam.

Komentarze

Popularne posty