Brain over binge PL. Część II. Rozdział 15.


Czy ja naprawdę wyzdrowiałam?

        
Ponieważ wyzdrowiałam tak szybko i łatwo, to naturalne, że niektórzy będą podważać moje wyzdrowienie, więc tutaj zajmiemy się kwestią, czy naprawdę doszłam do siebie. Musiałam zmagać się z tym pytaniem przez tygodnie i miesiące po tym, gdy przestałam się objadać, bo jak już wspomniałam, pomyślałam, że pełne wyzdrowienie wymagałoby drastycznej transformacji lub rozwiązania problemów osobistych. Jednak po tym, gdy przestałam się objadać, poczułam się w zasadzie tak samo – bez objadania się, kompensowania i wszystkich problemów, które się z tym wiązały. Czy nadal byłam bulimiczką na jakimś poziomie? To prawda… nie objadałam się i nie kompensowałam tego, a moje pragnienia, by to uczynić, całkowicie zniknęły, ale czy to wystarczało, by odzyskać pełne zdrowie?

        Czym tak właściwie jest wyzdrowienie?
Odkryłam, że odpowiedź na to pytanie często jest uzależniona od tego, z kim rozmawiasz, a przez lata bezwładnego jedzenia i zdrowienia napotkałam na niekończące się definicje. Oto kilka z nich:
·         Wyzdrowienie oznacza rozwiązywanie podstawowych przyczyn zaburzeń odżywiania
·         Wyzdrowienie oznacza zdrowe radzenie sobie z problemami
·         Wyzdrowienie oznacza osiągnięcie zdrowej wagi i regularne jedzenie posiłków i przekąsek
·         Wyzdrowienie oznacza posiadanie umiejętności radzenia sobie z uczuciami, emocjami i problemami
·         Wyzdrowienie oznacza kochanie siebie
·         Wyzdrowienie oznacza bycie asertywnym w relacjach
·         Wyzdrowienie oznacza odnalezienie duchowości
·         Wyzdrowienie to kształtowanie tożsamości i celu w życiu
·         Wyzdrowienie oznacza szczęśliwe życie
·         Wyzdrowienie oznacza coś innego, dla każdej osoby.
Na terapii nauczyłam się, że wyzdrowienie może być definiowane jako jedno, wszystkie lub niektóre kombinacje powyższych stwierdzeń. Poniższe cytaty są typowe dla niektórych rzeczy, w które wierzyłam przez lata mojej terapii:
        Wyzdrowienie oznacza, że zamiast używać zachowań związanych z odżywianiem, aby poradzić sobie z negatywnymi uczuciami, będziesz mógł użyć konstruktywnych technik, aby to przetrwać. Gdy odzyskasz swoje życie i będziesz mógł być szczęśliwy bez zaburzeń odżywiania, odzyskasz zdrowie.
Zrozumiesz podstawowe emocjonalne powody zaburzeń odżywiania i nauczysz się dbania o siebie w inny sposób, niż przejadanie się, niedowartościowanie, czy obsesję na punkcie jedzenia i wagi. Odkryjesz nową i uroczą relację ze swoim ciałem, akceptując je, bez względu na rozmiar, kształt, wiek. Okryjesz, jak wytyczyć granice, jak powiedzieć nie i żyć tak, by zaspokoić swoją duszę. Pogłębisz swoją relację ze swoim duchowym ja i wsłuchasz się w swój wewnętrzny głos, który poprowadzi cię do życia w zgodzie ze sobą. 
        Ostatecznym celem jest zwiększenie poczucia własnej wartości, dzięki czemu nie będziesz już tak wysoko oceniać wyglądu i znajdziesz zdrowsze sposoby na radzenie sobie ze stresem.
        Odzyskanie zdrowia, po takim odżywianiu oznacza akceptację siebie w pełni. Chodzi o akceptację tego, kim jesteś, wszystkich emocji, myśli, pragnień, nawet tych, których nie lubisz lub tych przynoszących dyskomfort. Pewne atrybuty, które postrzegasz jako zobowiązania, są w rzeczywistości majątkiem, uświadomienie sobie, ze nasza wrażliwa natura jest częścią piękna i zrozumienie, że nasza wyjątkowość nie musi prowadzić do izolacji, odrzucenia i samotności.
        Powyższe definicje sprawiają, ze wyzdrowienie wydaje się dość trudnym zadaniem. Kiedy odzyskanie zdrowia obejmowało takie cele, jak łączenie się z własną duchowością, radzenie sobie z problemami i uczuciami, żyjąc szczęśliwie, akceptując w pełni siebie lub poprawiając samoocenę i wizerunek ciała, wyzdrowienie stawało się trudnym, skomplikowanym i długotrwałym procesem.
Moja długa terapia nie była wyjątkiem. W rzeczywistości, leczenie zaburzeń odżywiania trwa od dwóch do pięciu lat lub nawet dłużej. Uważam, że wynika to z nazbyt obszernych definicji wyzdrowienia – takich jak powyższe – które obecnie są popularne w tradycyjnej terapii. Ale jak się nauczyłam, powrót do zdrowia nie musi być tak zniechęcający. Zdefiniowane w praktyczny i zdrowy sposób, wyzdrowienie może być proste, szybkie i całkowicie samodzielne. Aby dojść do tej nowej definicji, zadałam sobie trzy ważne pytania.

PYTANIE 1: W jaki sposób próbowałam wyzdrowieć?
        Próbowałam wyjść z bulimii – która z biegiem lat nauczyła się być złożonym problemem psychologicznym. Chociaż definicja bulimii jest raczej prosta:
Żarłoczność psychiczna to poważne, potencjalnie zagrażające życiu zaburzenie odżywiani, charakteryzujące się cyklem napadów i zachowań kompensacyjnych, takich jak wywoływanie wymiotów, w celu cofnięcia lub zrekompensowania skutków objadania się.
        Bulimię definiuje się poprzez napady – jedzenie nadmiernej ilości jedzenia, w krótkim czasie i poczucie braku kontroli nad tym. Bez objadania się, bulimia nie istnieje. Oczyszczający aspekt bulimii składa się z zachowań kompensacyjnych w celu zrównoważenia objadania się. Bez objadania się, oczyszczanie jest niepotrzebne. Konkretnie o oczyszczaniu, będzie w rozdziale 36; na razie wystarczy wiedzieć, że bez napadów, oczyszczanie nie charakteryzuje bulimii.
        Definicja BED jest zasadniczo taka sama jak bulimia, odejmując oczyszczanie:
 Zaburzenie z napadami objadania się (BED) to rodzaj zaburzenia, które nie zostało określone w inny sposób, charakteryzuje się powracającym objadaniem się bez regularnego kompensowania w celu przeciwdziałania objadaniu się.
        Nigdzie w powyższej definicji bulimii i BED nie ma wzmianki o niezdolności pacjenta do radzenia sobie z emocjami,  radzeniu sobie z życiem, pozytywnym myśleniu, kochaniu siebie lub budowaniu zdrowych relacji. Nigdzie w powyższych definicjach nie ma też wzmianki o niemożności osiągnięcia szczęścia lub życia w pełni, a nawet utrzymania zdrowej wagi i diety. Po prostu, definicja wyzdrowienia nie obejmuje tak szerokich celów.  Zdrowienie powinno pasować  do definicji zaburzenia.
        Oczywiście, radzenie sobie z innymi problemami jest tego warte i byłoby dobrze, gdybym poradziła sobie z nimi poza wychodzeniem z bulimii. Ale wyzdrowienie nauczyło mnie czegoś, co umykało mi przez wiele lat: jeśli chciałam wyzdrowieć z bulimii, musiałam przestać się objadać. Co prowadzi do kolejnego pytania, które sobie zadałam.

PYTANIE 2: Czym jest wyzdrowienie z bulimii lub BED?
        Ponieważ bulimii i BED nie istnieją bez napadów, tylko jedna definicja ma sens:
Wyzdrowienie z bulimii jest zakończeniem wszelkich napadów objadania się.
        Definiuję wyzdrowienie z bulimii jako zakończenie wszelkich napadów objadania się, nawet jeśli formalnie by zdiagnozowano bulimię, kobieta musi się objadać/oczyszczać dwa razy w tygodniu przez trzy miesiące. Technicznie, jeśli kobieta zredukuje swoje zachowania tak, że będzie mniej miała napadów, nie będzie formalnie bulimiczką. Jednakże, byłoby bezsensownym twierdzić, że kobieta jest całkowicie wyleczona, jeśli zmniejszy swoje napady na tyle, by być poza diagnozą kliniczną. Co więcej, kryterium dwa razy w tygodniu prawdopodobnie zostanie usunięte z kolejnej wersji DSM.38. Charakterystyczną cechą definicji bulimii jest objadanie się i zachowania kompensacyjne, niezależnie od tego, jak często się to odbywa. Dlatego właśnie uważam, że wyzdrowienie jest całkowitym zakończeniem objadania się, a nie tylko zmniejszeniem ilości napadów.
        Żałuję tylko, że nie nauczyłam się tej prostej definicji wyzdrowienia w momencie, kiedy dołączyłam do terapii, ponieważ pozwoliłoby mi to bezpośrednio ukierunkować mój problem. Prawdą jest, że zakończenie napadów, było celem mojej terapii, ale nie było to siłą napędową leczenia. Wręcz przeciwnie. Moje napady miały zatrzymać się tylko wtedy, gdy osiągnę inne cele terapii. Zakończenie napadów było oczywiście spodziewane… ostatecznie; ale miało się to wydarzyć, jako przyjemny efekt uboczny procesu zdrowienia. Jednak zakończenie mojego objadania się nie było refleksją – to była jedyna rzecz, która pozdrowiła mi wyzdrowieć. Nie był to efekt uboczny innych celów terapii – był to jedyny cel, jaki musiałam osiągnąć przez ten cały czas.
Teraz przejdę do ostatniego i najważniejszego pytania, które zadałam sobie, by zdefiniować moje wyzdrowienie.

PYTANIE 3: Co musiałam zrobić, by wyzdrowieć?
        W świetle mojej nowej definicji wyzdrowienia, odpowiedź na to pytanie brzmiała:
        Przestać się objadać.
Zrobione. Wyzdrowiałam.
        Naprawdę wierzę, że mogłam dojść do siebie, w każdym momencie tej choroby, gdybym tylko miała odpowiednie informacje. Nie wiedziałam, że w mojej mocy jest powstrzymanie od objadania się w dowolnym momencie. Zaprzestanie napadów było jedynym jasnym i praktycznym rozwiązaniem dla mojej bulimii. Teraz, gdy odzyskałam zdrowie, wciąż mam wiele innych problemów – jak wszyscy na świecie – ale nie objadam się. To jedyny prawdziwy dowód na wyzdrowienie z bulimii.
        Zaprzestanie objadania się nie było po prostu leczeniem „symptomu” głębszego problemu lub choroby. Problemem były napady. Niektórzy mogą powiedzieć, że jeśli przestanę się objadać, nie rozwiązując podstawowych problemów, nieuchronnie będę miała nawrót lub przejdę do innych niezdrowych sposobów radzenia sobie – takich jak narkotyki, alkohol lub inne tego typu zachowania. Niektórzy mogą powiedzieć, że powstrzymywanie się od zachowań jest jednym z aspektów zdrowienia, a robiąc to i nazywając siebie zdrowym, oszukuję się. Mam nadzieję, że te uwagi zostaną odparte w pozostałej części tej książki.
        Zwykle  wierzyłam w tą powszechną krytykę. Kiedy byłam na terapii, myślałam: zatrzymanie napadów będzie tylko początkiem mojego zdrowienia. Muszę przezwyciężyć moje problemy z niskim poczuciem własnej wartości, aby całkowicie wyzdrowieć. Muszę mieć zdrową wagę i zdrową dietę, by całkowicie wyzdrowieć. Muszę poradzić sobie z bólem z przeszłości i nauczyć sobie radzić z problemami w codziennym życiu, by całkowicie wyzdrowieć. Całkowite wyleczenie nie będzie możliwe, dopóki nie będę szczęśliwa.
        Z powodu tego, czego nauczyłam się na terapii, często myliłam to, co było zdrowieniem z bulimii z tym, co było po prostu życiem. Jest to jedna z głównych pułapek mojej terapii: wymagało to po prostu zbyt wiele. To było zbyt skomplikowane i niepotrzebne, zwłaszcza biorąc pod uwagę mój wiek w tym czasie. Zdrowienie powinno być tak proste, jak to tylko możliwe.
        Tak więc nauczyłam się zastępować słowo „zdrowienie” słowem „życie” w moich myślach: zatrzymanie napadów będzie dopiero początkiem mojego życia. Muszę przezwyciężyć moje problemy z niskim poczuciem własnej wartości, aby mieć pełne życie. Muszę mieć zdrową wagę i zdrową dietę, by osiągnąć pełne życie. Muszę poradzić sobie z bólem z przeszłości i nauczyć sobie radzić z problemami w codziennym życiu, by osiągnąć pełne życie. Pełne życie nie będzie możliwe, dopóki nie będę szczęśliwa.
        Czy nie byłoby lepiej, gdyby moi terapeuci pomogli mi szybko i łatwo zakończyć moje napady, tak bym mogła zająć się planowaniem życia? W końcu, dlatego zdecydowałam się najpierw spróbować terapii.
        Podczas lat terapii, byłam urażona, gdy przyjaciel lub ktoś z rodziny sugerował, bym po prostu przestała jeść. Kiedyś miałam do czynienia z koncepcjami terapii, widziałam każdego, kto sądził, ze mogę przestać się objadać kiedy tylko zechcę, jako ciemnego. Oni nie rozumieli zaburzeń odżywiania, pomyślałam. Teraz mówię, że mieli rację. Sądzę, że teraz jestem oficjalnie ciemna – bo wierzę, że jeśli ja potrafię to zrobić, każdy bulimik może powstrzymać napady, kiedy tylko zechce.

Inne kryterium diagnostyczne

        Oprócz objadania się i zachowań kompensacyjnych (oczyszczania), DSM-IV-TR zawiera inne kryterium rozpoznania bulimii: waga i kształt ciała są niezwykle ważne dla samooceny. Oznacza to, że bulimik przesadnie zwraca uwagę na obrazu własnego ciała. Jednak, jak będę dokładniej o tym mówić w rozdziale 32, to kryterium nie dotyczy wyłącznie bulimii. Nikt nie może być bulimikiem lub mieć BED bez napadów, niezależnie od tego, jak ta osoba czuje się w swoim ciele. Dlatego w mojej definicji zdrowienia nie uwzględniam „poprawy własnego wizerunku” lub „nauczenia się nieprzykuwania uwagi do wagi ciała”. Są to oczywiście wartościowe cele, ale nie są konieczne do wyzdrowienia.

CO JEŚLI DSM NIEPRAWIDŁOWO DEFINIUJE ZWALCZANIE ZABURZEŃ?

        Jest to pytanie, z którym musiałam się zmagać po moim wyleczeniu, bo jeśli kwestionuję wszystko, czego nauczyłam się podczas terapii, powinnam również zadać pytanie o kryteria diagnostyczne zaburzeń odżywiania. Prawdą jest, że bulimia i BED nie istnieją bez napadów, ale czy objadanie się powinno być charakterystyczną cechą tych zaburzeń? Tradycyjna terapia uczy, że bulimia i BED nie są tak naprawdę o jedzeniu i wadze, ale jedno spojrzenie na kryteria diagnozy DSM wskazują na coś innego. Wydaje mi się, że moi terapeuci traktowali mnie tak, jakby DSM było złe, a przynajmniej niewystarczające.
        Jeśli zaburzenia odżywiania w rzeczywistości nie dotyczą jedzenia i wagi, nie powinniśmy definiować ich jako takich i powinniśmy je na nowo zdefiniować w oparciu o to, co uważają terapeuci naprawdę – prawdopodobnie o niezdolność radzenia sobie z negatywnymi uczuciami, brak szczęścia, niskie poczucie własnej wartości, rodzinne konflikty, wady osobowości. Z bardziej naukowego punktu widzenia, zaburzenia odżywiania można by określić w oparciu o biologiczne lub genetyczne czynniki ryzyka lub procesy neurochemiczne związane z warunkami, które mogą wystąpić obok bulimii, takich jak depresja, lęk i zaburzenie obsesyjno-kompulsywne. Innymi słowy, jeśli eksperci zamierzają leczyć zaburzenia odżywiania tak, jakby jedzenie nie stanowiło problemu, powinni także zdefiniować zaburzenia odżywiania tak, jakby jedzenie nie było problemem.
        Osobiście uważam, że zaburzenia odżywiania są prawidłowo zdefiniowane. Jeśli leczenie wszystkich rzekomych psychologicznych przyczyn i czynników ryzyka wyleczyłoby wszystkich, to może zmieniłabym zdanie. Ale dopóki nie zobaczę dowodów na to, ze zaburzenia odżywiania naprawdę nie mają nic wspólnego z jedzeniem, nadal będę wierzyła, że mają one związek z jedzeniem. Będę nadal wierzyła, że jeśli nie będę miała napadów, nie jestem bulimiczką.

Komentarze

Popularne posty